Modlitwa

Modlitwa do św. Józefa

Tekst
Widok

Czytanie modlitwy na głos

Gotowe do czytania

Panie Jezu Chryste, znów stajemy przed Tobą. Dziękujemy Ci za to, że jesteś obecny wśród nas, obecny dla nas. Pragniemy dzisiaj wyciągnąć do Ciebie nasze ręce, Tobie pokazać nasze dłonie. Chcemy błagać Cię o przemianę rąk naszych.

Pozwól, Panie, że uczynimy to przez pośrednictwo św. Józefa który wznoszeniem rąk do Boga, a także rzetelną pracą rąk swoich, zasłużył sobie na to, że na równi z Maryją mógł piastować na rękach Ciebie, Bożego Syna.

Święty Józefie! Byłeś człowiekiem Wschodu, umiałeś i chciałeś dużo powiedzieć Bogu gestami rąk Twoich, rąk czystych, rak uczciwych, rąk spracowanych. Ty rzeczywiście modliłeś się gestami rak Twoich.

Święty Józefie! Gestom rąk naszych uproś ich prawdziwą i głęboką wymowę.

– Niech wyciągnięte i podniesione do Boga mówią: Podnieś mnie, Ojcze, bo jestem słaby, bo sam nie podniosę się do Ciebie!

– Niech złożone i włożone w Boże dłonie mówią: Oddaję się Tobie, Panie, na rzetelną, uczciwą służbę! Oddaję się w Twoją opiekę z zupełnym zaufaniem: ,,Ty jesteś moim Bogiem. W Twoim ręku są moje losy”! (por. Ps 31/30, 14-16).

– Niech złożone i mocno splecione dłonie mówią: Niech moja wola mocno przylega do Twojej świętej woli! Niech żadna moc nie oddzieli mnie od Ciebie, Boże mój i Ojcze!

Święty Józefie! Dzisiaj jest dużo, bardzo dużo rąk nieuczciwych, niedobrych, zbrukanych, rąk zaciśniętych w pięści, rąk uderzających człowieka, rąk zagarniających dla siebie dobro bliźniego, dobro społeczne. Dużo jest rąk dzierżących kieliszek, rąk gorszących, rąk leniwych… Naucz nas nawet takie ręce wyciągać do Boga, także takie ręce pokazywać Bogu, aby spłynął na nie strumień Bożego miłosierdzia, aby padł na nie promień prawdy, aby oczyściła je Krew Bożego Syna, za nas przelana na krzyżu.

Święty Józefie, wierzymy, że ręce składające się do modlitwy, ręce wyciągnięte do Boga, ręce często wkładane w Boże dłonie nie będą wrogo zaciśnięte, nie będą nigdy krzywdziły, nie będą egoistycznie zwrócone ku sobie, bo pozostanie na nich trwały ślad Bożej dobroci, Bożej miłości.

Takie ręce potrafią już tu na ziemi podejmować i piastować z miłością Bożego Syna – w człowieku – zgodnie ze słowami Pana: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Takie ręce wynagradzają Bogu za wszystkie złe ręce. Takie ręce podejmie Pan uściskiem przyjaźni, która jednoczy na wieki.

Błagamy Cię, święty Józefie, naucz nas modlić się gestami rąk naszych, jak to sam czyniłeś.

Wyjednaj każdemu z nas łaskę, którą w czasie tej modlitwy pragniemy uprosić dla Kościoła świętego, dla Ojczyzny, dla swoich bliskich, a także dla siebie. Przez Chrystusa Pana naszego.

Amen.

o. Teofil Stanisław Kapusta OCD (1986)
Święty Józef Mistrzem Naszej Modlitwy
Wydawnictwo OO. Karmelitów Bosych

Kategorie i dalsza modlitwa